Jak podtrzymać relacje i kontakty pomiędzy uczniami/uczennicami w czasie edukacji zdalnej?

Listopadowa refleksja nauczycielki języka polskiego, wychowawczyni
w szkole średniej, technicznej. 

I znowu wrócił czas: „Halo, jak mnie słychać?”, „Czy mnie widać?”, „Coś przerywa…”
i wielu podobnych komunikatów znanych nam z czasu przed wakacjami, kiedy to w marcu 2020 roku zostaliśmy wraz z koleżankami i kolegami – nauczycielkami  i nauczycielami wrzuceni do rzeczywistości zdalnej automatycznie jak podczas dzielenia na pokoje na jednej z platform do wideokonferencji – 3,2,1 – jesteś i sobie radź.

No i sobie radziliśmy  jak umieliśmy. Szukaliśmy narzędzi, zasypywaliśmy uczniów zadaniami, terminami, propozycjami wciąż nowych zdalnych rozwiązań. I po jakimś czasie, wykończona kilkunastoma godzinami dziennie przed monitorem, słysząca od uczniów, że nie mogą nadążyć, że to jakiś obłęd, dostałam od przyjaciółki rysunek zatytułowany: „Wiosna – ach to ty”, z prostymi zadaniami do podtrzymania relacji ze światem.

Wiosna, Ach to Ty.Ćwiczenie edukacyjne autorstwa Katarzyny Młodożeniec

Poczułam, jak to dla mnie ważne, jak mnie zatrzymało i przypomniało o tym, co najistotniejsze, a w izolacji, tak bardzo wymarzone. Od razu pomyślałam też o moich uczniach i wychowankach, którym przesłałam „wiosenne zadanie” z prośbą o podzielenie się refleksją podczas lekcji on-line. No i zaczęliśmy rozmawiać o relacjach…

To było przed wakacjami. Obecnie, po kilku miesiącach doświadczeń w swoim technikum, po rozmowach z wieloma nauczycielami i uczniami z różnych etapów edukacyjnych, wiem, a może wiedziałam zawsze, tylko na moment odsunęłam na dalszy plan, że w zdalnej edukacji relacje są równie ważne, zaryzykuję nawet stwierdzenie – ważniejsze – niż realizacja programu ściśle i w zaplanowanym terminie. Mówiąc o relacjach, mam na myśli zarówno te pomiędzy mną a klasą, jak i te międzyuczniowskie, bo dla mnie jedne wynikają z drugich. Jeśli jako nauczyciel zadbam o dobrą atmosferę na lekcji zdalnej, wykażę zainteresowanie rzeczywistością pozaszkolną, po prostu człowiekiem po drugiej stronie ekranu, to on zrobi podobnie. I to zadziałało. Poniżej zamieszczę swój „zdalny niezbędnik”.

  1. Zaczynam każdą lekcję od „spojrzenia przez okno”. Każdy z uczestników zajęć może uczynić to samo – to taka bezpieczniejsza wersja pytania: „Jak się masz?”, „Z czym zaczynasz dzień?” (dla moich uczniów bywało paraliżujące), gdyż nie indywidualizuje, lecz uwspólnia, każdy z nas ma podobne słonko czy mgłę, deszcz lub wiatr i już jest bezpieczna płaszczyzna do rozmowy – jesteśmy zespołem. Oczywiście okno można tu zastąpić dowolnym elementem, byle nie dzielił.
  2. Dbam o świadomość celu i kryteriów. Przed lekcją wszyscy uczniowie znają cel
    i kryteria umieszczane na obowiązującej w naszej szkole platformie edukacyjnej. Zachęcam do rozmów na ten temat, kontaktów przed zajęciami. Świadomość tego, „co będzie na zajęciach” zmniejsza stres, wzmaga poczucie bezpieczeństwa – jako zespół wspólnie dążymy do celu, który na końcu każdych zajęć podsumowujemy.
  3. Proponuję pracę w parach i grupach na lekcji. W nauczaniu zdalnym, dokładnie tak samo jak w stacjonarnym, praca z rówieśnikiem nad wspólnym zadaniem przynosi lepsze efekty niż indywidualne działania. Rozmawiamy, ustalamy wspólnie rozwiązanie, jesteśmy zespołem.
  4. Zadania domowe – tylko zespołowe. Proponując zadanie domowe, dbam, by było wykonywane w grupach, by moi uczniowie mogli się ze sobą kontaktować, by nie czuli się samotni (dołączone zadanie).
  5. Odwołuję się do wspólnych przeżyć sprzed pandemii. Staram się często przypominać (i zachęcam do tego uczniów) nasze wyjścia do kina czy teatru, nasze działania
    w klasie, takie: „A pamiętacie…?”. Byliśmy wtedy razem i teraz też jesteśmy, tylko trochę inaczej. Jeśli to możliwe, wpisuję to do zadania (dołączone zadanie).

Mogłabym pewnie jeszcze napisać o wielu innych aspektach podtrzymywania relacji w zespole klasowym, jednak te, o których wspomniałam, w mojej pracy okazały się kluczowe. Kończąc, chcę jedynie dodać, że dokładnie taki sam mechanizm dobrze zadziała w zespole nauczycielskim, bo choć nie o lekcjach tu mowa, to jednak zadbanie o relacje w gronie są równie ważne. Samotnemu w swoich działaniach nauczycielowi będzie znacznie trudniej wzmacniać relacje w zespole klasowym.

O autorce tekstu

Agnieszka Karlak – dyplomowana nauczycielka języka polskiego, wiedzy o kulturze i kompetencji społecznych w Zespole Szkół Technicznych w Rybniku; lektorka języka polskiego dla obcokrajowców, trenerka, asystentka szkoły, doradczyni w programach: Aktywna Edukacja, Całościowy Rozwój Szkoły SUS, Akademia Liderów Oświaty SUS, OWRU, OR,  Szkoła dla Innowatora, opiekunka i najwierniejsza fanka prowadzonego od 19 lat koła teatralnego. 

Dodaj komentarz

avatar


Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Polityka prywatności

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close