narysowany koronawirus

Porozmawiajmy o koronawirusie (odcinek 1)

Czy należy z uczniami rozmawiać o koronawirusie? Zdecydowanie TAK. Młodzi ludzie, w tym dzieci, ze wszystkich stron słyszą o rozprzestrzenianiu się choroby COVID-19, mają jednak zwykle w głowach mętlik, bo informacje naprawdę rzetelne mieszają się tu z dezinformacją i plotkami. Nie zawsze i nie wszystkie dzieci mogą liczyć na rodziców i dziadków, którzy nie mają czasu na szukanie poważnych źródeł informacji, nie zawsze precyzyjnie rozumieją to, co słyszą, a na dodatek – jeszcze bardziej niż osoby, które nie mają dzieci boją się choroby. A gdy słyszymy o rozmiarach i skutkach epidemii w innych krajach, w Chinach, Korei czy Włoszech rodzi się lęk, który może utrudniać racjonalne działanie, wywoływać zarówno panikę, jak i takie mechanizmy obronne, jak lekceważenie zagrożenia czy zaprzeczanie mu. 

W tej sytuacji nauczycielki i nauczyciele mogą stać się ważnym źródłem wiedzy o chorobie i sposobach chronienia się przed nią. Mogą też pomóc rozpoznać wiarygodne źródła informacji do samodzielnego korzystania w domu, mogą uchronić przed rozpowszechnianiem nieprawdziwych wiadomości, a nawet szkolną paniką. Mogą nawet wykorzystać tę okazję w celach edukacyjnych, pokazując jakie zjawiska biologiczne, geograficzne, społeczne i informacyjne skupiają się w koronawirusie jak w soczewce.

Polecamy materiały przygotowane przez Ministerstwo Zdrowia i inne instytucje państwowe:

Materiały i zalecenia dotyczące funkcjonowania szkół, w tym plakaty o zapobieganiu chorobie zamieszczono także na stronie Ministerstwa Edukacji Narodowej.

CO WARTO WIEDZIEĆ, ZANIM ZACZNIESZ?

Żeby kompetentnie rozmawiać o koronawirusie, warto samemu wcześniej dowiedzieć się o nim jak najwięcej. Warto wiedzieć, że skoro wirus to nie bakteria, to inaczej się przenosi, szybciej się rozprzestrzenia i nie daje się wyleczyć antybiotykami. Musi go zwalczyć nasz własny układ odpornościowy, a leczenie ma charakter objawowy. Okres inkubacji wirusa z Wuhan to od 1 do 14 dni, dlatego kwarantanna musi trwać dwa tygodnie. Objawy choroby pojawiają się najczęściej pięć dni po zakażenia. Najczęściej są to: gorączka, zmęczenie i suchy kaszel, często także bóle wszystkich mięśni i katar, rzadziej – biegunka.

Warto się dowiedzieć, czym SARS-Cov-2 różni się od wirusa grypy, a w czym jest do niego podobny i zwrócić szczególną uwagę, że wirus ten atakuje płuca – stąd charakterystyczny kaszel i uczucie duszności.  Dlatego szczepionka przeciw grypie przed nim nie chroni, choć być może uda się wkrótce opracować szczepionkę właśnie na ten szczep, czyli SARS-Cov-2, który wywołuje chorobę COVID-19. Prace nad szczepionką trwają na całym świecie, ale ze względu na czas trwania badań klinicznych prawdopodobnie będzie ona dostępna dopiero za kilka lub nawet kilkanaście miesięcy. (Warto wiedzieć, że jednym z zespołów, które są w tych pracach najbardziej zaawansowane kieruje Polka dr. Mariola Fotin-Mleczek z instytutu naukowego w Tybindze).

Należy przypomnieć, jakie są główne drogi rozprzestrzeniania się wirusa – jest to zakażenie kropelkowe w trakcie bliskiego kontaktu z nosicielem. Warto dodać, że znaczna część zakażonych przechodzi infekcję łagodnie, a niektórzy nawet bezobjawowo. Można też zastanowić się wspólnie, dlaczego ludzie starsi (zwłaszcza powyżej 65 roku życia), osoby przewlekle chore są bardziej narażone na zachorowanie. Warto zwrócić uwagę, że dzieci i młodzi ludzie są relatywnie mniej zagrożone COVID-19, przy czym nie wiadomo na razie z czego to wynika – być może jest tak dzięki mniejszej mobilności dzieci, które rzadziej niż dorośli podróżują i przemieszczają się, może dzieci posiadają jakiś nieznany jeszcze mechanizm odpornościowy, który chroni przed tym patogenem, a może to kwestia niedostatecznej reprezentatywności statystyk i badań, na które zgłaszają się teraz głównie dorośli.

Wiarygodne i na bieżąco aktualizowane informacje o koronawirusie można znaleźć między innymi w trzech źródłach przygotowanych przez specjalistów z Polskiej Akademii Nauk:

JAK MÓWIĆ, ŻEBY NIE STRASZYĆ?

Dzieci jeszcze łatwiej niż dorośli ulegają emocjom i mają prawo oczekiwać od nas uspokojenia i rzetelnych informacji. Warto więc być otwartym na rozmowę, nie lekceważyć obaw dzieci i młodych ludzi, za to w miarę możliwości na bieżąco je rozpraszać. Sposób i treść rozmowy powinien być adekwatny do wieku dziecka i jego możliwości poznawczych. Dobrą strategią jest tu wychodzenie od potrzeb dzieci – można zapytać uczniów, czego się obawiają, co wiedzą o koronawirusie –  i co jeszcze chcieliby wiedzieć. To pozwala odwołać się do wiedzy i wyobrażeń, które już mają, skorygować te nieprawdziwe i podać nowe, kluczowe informacje, w tym zwłaszcza takie, które dotyczą zapobiegania i codziennej higieny, w tym zwłaszcza mycia rąk. 

Uwaga: nawet jeśli masz poczucie, że nie wiesz wszystkiego o koronawirusie i nie czujesz się do końca kompetentny/a, pamiętaj, że i tak masz wyższe kompetencje informacyjne niż dzieci i większość młodzieży. Otwarcie przyznaj, że nie wszystko wiesz, ale postarasz się znaleźć rzetelne odpowiedzi na ich pytania i wątpliwości – w sieci lub dzwoniąc do poradni, szpitala czy służb epidemiologicznych. Możesz poprosić rodziców (np. lekarzy czy pielęgniarki), a w starszych klasach – samych uczniów, by cię w tym wspomogli.

Zasada główna takich rozmów jest jedna: przekazywać fakty, a nie straszyć! Należy raczej  uspakajać, niż nakręcać katastroficzne wizje światowej czy krajowej epidemii. Trzeba dementować pogłoski i plotki, które sieją głównie media społecznościowe – jakiś czas temu dzieci w jednej ze szkół uwierzyły koledze, który dowiedział się z filmiku na YouTube, że koronawirusa przenoszą… nietoperze. W innej szkole poszła plotka, że to wcale nie nietoperze, tylko chrząszcze… W kilku miejscowościach zanotowano fałszywe alarmy o zainfekowanych autobusach z Włoch… Zatrzymano pociąg Pendolino, bo pasażer o azjatyckich rysach za dużo kaszlał… Czyjś głupi żart, że piwo Corona przenosi koronawirusa zamienił się szybko w pogłoskę, aż przedstawiciele firmy musieli ją dementować…

I CO BĘDZIE DALEJ?

Warto na bieżąco pokazywać, jakie są realne rozmiary choroby w Polsce i upewniać, że system zdrowia i służby epidemiologiczne w naszym kraju są dobrze przygotowane na walkę z chorobą. Można z uczniami omówić procedurę zachowania się w sytuacji, gdyby w ich otoczeniu znalazł się ktoś z objawami sugerującymi koronawirusa, przypomnieć, gdzie należy dzwonić w razie ich wystąpienia oraz wyjaśnić, co prawdopodobnie wydarzy się dalej. 

Oczywiście jesteśmy w Polsce na początku procesu rozprzestrzeniania się choroby, warto więc przygotować uczniów na to, że przypadków będzie coraz więcej – we wszystkich krajach początek epidemii wzrost pierwszych dniach był gwałtowny. Wiadomo, że każdy chory zaraża średnio 2-3 osoby, co oznacza, że liczba chorych w Polsce przez jakiś czas będzie rosła w dużym tempie, aż do czasu wygaśnięcia epidemii.  

Jak pokazują przykłady z innych krajów, w tym Chin, Korei i Włoch, rozmiary tego zjawiska zależą nie tylko od czynników zewnętrznych, w tym gęstości zaludnienia, ale przede wszystkim od sprawności i szybkości działania służb medycznych i epidemiologicznych, a także – od codziennych zachowań każdego z nas. Przyjęta w Chinach strategia ograniczania zasięgu choroby poprzez izolację, kwarantanny, zamykanie instytucji publicznych przynosi dobre efekty, teraz wprowadzana jest też we Włoszech i innych europejskich krajach. Jeśli sytuacja w Polsce zaostrzy się, należy liczyć się z tym, że także u nas zostaną wprowadzone podobne obostrzenia. 

Dlatego należy liczyć się z tym, że być może część szkół i przedszkoli zostanie w jakichś miejscowościach zamknięta – zachęcamy dyrektorów i nauczycieli do przygotowania się na taki wariant. Warto przede wszystkim zastanowić się, w jaki sposób nauczyciele mogą pomóc uczniom uczyć się samodzielnie, w domu. Użyteczne będą tu portale edukacyjne z materiałami z poszczególnych przedmiotów, zwłaszcza takie, jak np. e-podręczniki czy Khan Academy, które pomagają uczyć się w czasie rzeczywistym. Z pewnością każdy nauczyciel ma listę takich ulubionych portali i zasobów, a jeśli nie – warto naradzić się w tej sprawie w zespole przedmiotowym. Przed ew. zamknięciem szkoły należy też ustalić zasady i sposoby komunikowania się nauczycieli z uczniami i rodzicami. Ryzyko zamknięcia szkół jest na razie naprawdę niewielkie, ale ponieważ mamy do czynienia z wirusem, nie da się tego wykluczyć.

Najnowsze informacje można śledzić także na stronie WHO.

Tekst został opublikowany również na stronie Fundacji Szkoła z Klasą

Alicja Pacewicz

Alicja Pacewicz - współzałożycielka i ekspertka Fundacji Centrum Edukacji Obywatelskiej. Przewodnicząca Rady Fundacji Szkoła z Klasą. Współautorka licznych programów edukacyjnych, w tym: „Kształcenie Obywatelskie w Szkole Samorządowej”, „Szkoła z klasą”, „Ślady przeszłości”, "Młodzi Przedsiębiorczy", „Młodzi Głosują”, „Filmoteka Szkolna. Akcja!”, "Noc Bibliotek", a także podręczników i publikacji metodycznych. Współorganizatorka projektów współpracy międzynarodowej (m.in. Networking European Citizenship Education). Odznaczona Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski za działania na rzecz społeczeństwa obywatelskiego.

Dodaj komentarz

avatar


Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Polityka prywatności

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close